Roma jak zaklepała sobie Mexesa w listopadzie nie mogła robić transferów przez rok. Żebyście tylko nie przejechali się na takiej akcji w podobny sposób bo wasz środek pomocy w takim kształcie raczej nie wytrzyma przez dwa kolejne lata.
Zresztą to trochę inna sprawa, niż gdy gada się najpierw z zawodnikiem a potem i tak trzeba dogadać się z klubem w sprawie transferu. Zazwyczaj z zawodnikami którym kończą się umowy kluby negocjują po fiasko negocjacji piłkarza z jego aktualnym klubem po ostatnim sezonie.


