Jeżeli dziś-jutro nie pojawią się jakieś wiarygodne plotki to cudu bym się nie spodziewał. Pamiętam jak dwa lata temu mieliśmy wolne miejsce na gracza bez paszportu i wszyscy liczyli na Rafinhę w ostatni dzień okienka a tu zonk.
Zostały jeszcze 2 dni i 5 godzin, ale wygląda na to, że cała opera mydlana Berlusconiego i Allegriego (co jak co, ale Łysy starał się tonować trochę, ale bez winy też nie jest) okaże się kompletną klapą.
Wolę nikogo niż Kake, ale Montolivo czy Diarrą w obecnej sytuacji bym nie pogardził.



