Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Matt.
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 496
Rejestracja: 03 cze 2011, 18:53
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kołobrzeg/Poznań

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Matt. » 29 sie 2011, 20:15

Zostały trzy, a właściwie już dni. Transfery będą, ale nie będzie szału. Nie podejrzewam, żeby do klubu przyszły jakieś gwiazdy za kilkadziesiąt milionów. Będą to piłkarze pokroju tego Parka. Dzisiaj rozmawiałem po meczu ze starszymi kibicami futbolu. Powiedzieli mi, że Arsenal właśnie osiągnął dno – dno swojego poziomu oczywiście. Dla jednych dnem jest 4-liga, dla innych to porażka 2:8 z Man Utd. A skoro jest dno, to i będzie odbicie się.

Obecny sezon jednak nawet z tymi transferami to miejsca poza LM, a LE pewnie też. Wróżę nam miejsca 5-10 (wszystko w zależności od tego, na jakim poziome będą te obiecywane wzmocnienia, ale szału pewnie nie będzie), za rok kolejny sezon doświadczenia nabiorą nasze młode strzelby, chociaż denerwuje mnie szczerze mówiąc już ta gadka, że mamy młody skład, który ma jeszcze czas na wygrywanie. Dzisiaj wyjściowa 11 Man Utd miała niższą średnią wieku niż nasza!

Ale nie o tym. Pewnie wielu fanów Arsenalu liczy (i ja do pewnej godziny też), że po takiej porażce ktoś przejrzy w końcu na oczy i zauważy, że z tym zespołem źle się dzieje. Gdyby to wszystko zależało od Wengera – zarząd nie wahałby się i już teraz Boss byłby bez pracy. Skoro tak nie jest, to znaczy, że to wszystko siedzi gdzieś indziej. Widocznie nie tylko Wenger tu rządzi, Wenger jest tylko przedstawicielem tego wszystkiego, kto z nas może wiedzieć, co tak naprawdę dzieje się w klubie? Może nie ma wcale kasy na transfery – lub, jeśli są pieniądze – nie mają być przeznaczone właśnie na taki cel. To, co słyszymy w mediach to może być tylko mydlenie oczu. Są dwie możliwości: albo grzyb jest totalnym idiotą i nie widzi tych wszystkich błędów lub problemów, albo wie o wszystkim, tylko po prostu nie ma możliwości nic z tym zrobić. Wenger amatorem nie jest, pracuje w swoim fachu na najwyższym światowym poziomie już od dobrych kilkunastu lat. Gdyby był psycholem i totalnym kretynem, długo by w wielkiej piłce nie zabawił.’

Nie piszę tego wszystkiego, żeby Wengera bronić. Gdyby to wszystko rzeczywiście zależało od niego – chciałbym, żeby przyszedł nowy trener i zaprowadził tu porządek. Jeśli jednak to zarząd ma wszystko w ręce i Boss jest tylko marionetką w ich dłoniach, zmiana trenera nic tutaj nie pomoże.

Wróć do „Anglia”