Bo po jego transferze nie bylo takiej walki o miejsce w skladzie jak teraz... Tzn. ciezko miec pretensje do kogokolwiek, ze Affelay potrzebowal czasu zeby zalapac system itp. Ale do momentu sprowadzenia Cesca i Sancheza no i wystrzelenia Thiago Affelay mial byc zawodnikiem do rotacji.emdżej pisze:Ale jak pisałem po jego transferze, że szkoda jego talentu na marnowanie się na ławce to się Mentor zdenerwował.
Teraz faktycznie bedzie mu ciezko, chociaz wcale nie jest w tej walce przegrany.
No tak. Zwlaszcza Bojana, ktory jest w Romie... bardzo duza moc ssaca musieliby sie wykazac.Dinho R10 pisze: Jeszcze niedawno chwaliliśmy za dobre występy Bojana czy Affelaya, były nadzieje na ich częstsze występy w pierwszym składzie- a kto bedzie o nich teraz pamietał? Cesc i Alexis wciągają ich nosem...



