Pytać Moyesa dlaczego sprzedał naszego najskuteczniejszego napastnika a zostawił Anichebe, który przez całą swoją dotychczasową karierę strzelił, jeśli dobrze policzyłem, 7 bramek w lidze. W ostatnich 4 sezonach (nie licząc obecnego) strzelił natomiast imponującą liczbę 3 goli. Dlatego zaczynam nieco w niego wątpić. Fakt, że Beckford może nie był najskuteczniejszym piłkarzem w Anglii, często beznadziejnie się podpalał, żeby tylko oddać strzał lub oddawał piłkę rywalom, ale przy statystykach Anichebe to Beckford był niczym Thierry Henry za najlepszych lat.
Rozumiem kwestię braku kasy, ale w takim bądź razie zastanawiające jest to, że już kilka klubów zostawały kupowane i sprzedawane (niektóre kilkakrotnie), a Everton od paru dobrych lat nie może znaleźć rozsądnego nabywcy, pomimo tego że, jak sam prezes mówi, Everton to bardzo ciekawy klub dla inwestorów i na pewno kiedyś ktoś się znajdzie. Niektóre decyzje kadrowe Moyesa wołają o pomstę do nieba, a jego nieporadność na rynku jest niemal legendarna. Wiem, że kasa ma tu sporo do gadania, ale niepokojące jest to, że kluby mniejsze i wcale niezbyt zamożniejsze potrafią dokonywać transferów, a my nie.



