Warto dodać, że miejsce znalazło się także dla Bonery, który poziomem utytułowanemu napastnikowi nie ustępuje (o ile można porównywać ), a i większy tłok jest na jego pozycji. Może jakaś kontuzja o której zapomniano poinformować kibiców (ew. celowo nie informowano) lub co bardziej prawdopodobne nie najlepsze relacje z trenerem.Ale z drugiej strony na liście A jest De Sciglio, który tym sposobem blokuje miejsce Inzaghiemu ( A przecież mogliby go dać na listę B i wtedy obaj byliby dostępni), więc nie kapuje.



