Nie to żebym kogokolwiek usprawiedliwiał. Uwierz mi, że rzygać się chce od oglądania czegoś takiego, ale Twój wpis jest niepoważny. Chilijczycy w końcówce się sfrustrowali, Iniesta miał spięcie z Vidalem, ale nikt nikogo nie uderzył po czym wjechał Arbeloa i zaczęło się na poważnie. Potem był Busquets a następnie Ramos jeśli chodzi o tych aktywnych. Reszta raczej starała się łagodzić sytuację.


