------------------------Kameni
Fucile--------Masiello-----Otamendi----Perreira
------------------------Fellaini
-----------------Jadson----Moutinho
Hulk---------------------------------------Rodriguez
----------------------Macheda
W pierwszym sezonie wypożyczyłem Machedę z United, chwilę później kontuzji doznał Falcao i Włoch zajął jego miejsce. Radził sobie znakomicie (w 30 meczowej lidze strzelił 15 lub 16 goli, a nie grał całego sezonu). Falcao po powrocie cieniował, więc za zarobione pieniążki wykupiłem Machedę (16 lub 18 mln euro).
Hulk był bogiem. Został królem strzelców, strzelił 31 bramek, a grał na prawym ataku (z początku uzdolniony, ale wyrobił się na naturalnego). Genialny, gdy schodzi do środka, nieraz sieknie z dystansu pięknego gola. Dodatkowo świetny fizycznie, więc grał od pierwszej do ostatniej minuty w niemal każdym meczu. Kontuzje się go nie imają, więc jest to pewna inwestycja. Zresztą on w każdym klubie się sprawdza, na każdej pozycji w ataku (choć FM nazywa to prawym-lewym skrzydłem, ale opcja "schodzący napastnik" już sugeruje grę w pierwszej linii). Kozak
W ogóle skład stworzyłem mocarny. Pieniędzy miałem sporo, więc mogłem wydać te 5-6 mln na Masiello, ok. 15 na Fellainiego i jakieś 8 na Jadsona. Oczywiście w ratach, ale starczyło. Fellaini miał genialnego konkurenta w postaci Fernando - potwierdzam, Brazylijczyk kozaczy. W całym sezonie nie przegrałem meczu, straciłem tylko kilka bramek. Zresztą daję skriny z tamtej gry:







