Wątpliwe, by ostatni kontrakt w karierze Gattuso podpisał na tych zasadach.
Gazzetta podała 160 milionów brutto, Corriere 140. Wydaje mi się, że o wiele bliżej Milanowi do tej drugiej liczby, niektóre ustalenia Gazzetty są dziwne, ale jeszcze inne są absurdalne.
Niezależnie jednak od tego, która liczba się potwierdzi w przyszłości, jedno jest pewne - Galliani z tymi zmianami wykonuje kapitalną robotę. Zespół jest o wiele mocniejszy niż 12 miesięcy temu, a płace netto wzrosły o półtora miliona euro. Przy czym wydaje się, że jest to szczyt - płace idą w pomoc, której za rok już nie będzie, następcy będą zarabiali znacznie mniej.



