Koniec pierwszej połowy inauguracji. Niech żyje nudna Serie A i włoskie Catenaccio!
Po pierwszych 30 minutach zacząłem marzyć o remisie, ale moje marzenia zostały szybko zmienione. Remis do przerwy 2-2. Kto by się spodziewał, że strzelimy dwie bramki i będzie remis? No cóż Lazio zagrało odważniej niż ostatnio i się opłaciło.
Cassano bramka i asysta. Mam nadzieję, że to będzie jego sezon. Aquilani asysta oraz świetnie podanie przy bramce Zlatana. To dopiero 45 minut, ale pokazuje, że może nam dać sporo więcej niż Pirlo ostatnio. Wreszcie jest ktoś kto potrafi dobrze wykonywać rzuty rożne. Szkoda tylko niestrzelonej setki.
Najsilniejsza nasza formacja tamtego sezonu nie napawa optymizmem. Nesta powolny dał się ograć jak junior przy bramce Klose. Trzeba liczyć na szybki powrót Mexesa oraz kontuzjowanych Zambrotty oraz Taiwo i powinno być lepiej.
Nie widzę innej opcji jak 3 punkty. Pora by Stambuł przynajmniej choć trochę się zwrócił.
Forza Milan!



