Jedna rada. Zapomnijmy o całej szopce z Panem X i nie oczekujmy, że Aquilani będzie grał jak gracze, którzy byli z nami łączeni. Alberto zagrał dobre 45 minut i miał spory udział przy obu bramkach.Jestem surowy, to fakt, ale to już od samego transferu mi się nie podoba.Może się przekonam, ale mimo, że jest najbardziej aktywny z Naszych pomocników to jednak sporo strat, a jakby trafił sam na sam z Bizzarim to inaczej ułożył by się mecz.



