Grali na stałym poziomie, tak samo jak onnie zespoły. Na początku zgnietli Wisłę, w każdej chwili mogli zremisować. Jednak to Wisła zagrała najlepsze spotkanie w sezonie, a w Lechu wyszły braki. I różnica klas na tę chwilę. Równie dobrze możesz mówić, że Tonev był nieatakowany, bo parę razy zakręcił Jovanoviciem. I Apoel w meczu z Wisłą. I Lech w pierwszych piętnastu minutach.emdżej pisze:Lech przegrał dziś GŁÓWNIE na własne życzenie
[edit] I nie siedzę teraz cicho dlatego, że wszędzie czytałem, że Wisła przegra to spotkanie. Z kolei Lech po pierwszych trzech kolejkach miał wygrać mistrzostwo już teraz. Nie martwcie się, po meczu z Legią też się odezwę i po meczu z Cracovią. A pozostałe? Pewnie będę siedział cicho przez większość czasu.



