Wawrzyniak chyba myślami jeszcze nie wrócił z meczu z Niemcami bo dziś też niepewnie aż został zmieniony już w przerwie (i słusznie, tylko czemu w ogóle grał, a nie np. Kiełbowicz!?). Do tego niepewna gra stoperów. Poza tym dziś zagrał Ohyon (?), a raczej nie tyle zagrał co był na boisku. Nie mam pojęcia czemu nawet na ławce nie było Manu, gdy Podbeskidzie już dość wcześnie opadło z sił nie miał kto wzmocnić tempa gry w Legii.
Od początku sezonu mówiłem o mankamentach w obronie, co z tego że jest szereg zawodników do gry skoro Legia z taką średnią straconych bramek jest na drodze do tego aby mieć w tym względzie wynik jeszcze gorszy niż w zeszłym sezonie co praktycznie wyklucza walkę o mistrzostwo, a w teorii nawet może nie być miejsca w pierwszej trójce.
Są dwie możliwości, albo wracają koszmary z zeszłego sezonu bo to już 2 porażka u siebie, albo po prostu myślami niektórzy zawodnicy mimo wszystko w tym meczu byli już przy zawodach z PSV, innej opcji nie ma.


