Mertesacker zagrał bez błędów (bo zachował klina). Raz tylko utknęła mi w pamięci sytuacja, kiedy jakiś koleś 1,80 położył go na glebę i wygrał z nim sytuację główkową
Benayoun nie wyróżnił się niczym szczególnym. Typowy dynamiczny skrzydłowy. Wszedł za Arszawina, pograł prawie pół godziny. Zaliczył kilka dobrych podań ale strat też parę było. Ogólnie ani na plus, ani na minus.
Sinclaira zapamiętałem po strzale z rzutu wolnego. Posłał mocną pizdę, która uderzyła w poprzeczkę. Blisko było.
Tego Williamsa w ogóle nie kojarzę. Być może dlatego, że nie zainteresował mnie żadnym zagraniem.
Proszem



