Benayoun tez mi się podobał, dobrze grał, lepiej niz Arszawin, bo pracował ogólnie i podobal mi się. Od razu wprowadził dużo dynamiki do naszej gry. To się ceni.
Ogólnie co do meczu 3 pkty są i to najważniejsze. Jednak w dalekiej perspektywie martwi fakt, że potrzebowaliśmy fatalnego błędu bramkarza beniaminka żeby na Emirates wygrać.
Co do Pera - świetnie ogólnie grał, dobrze się rozumieli z Koscielnym. Dobrze główkuje
Jeszcze wzmianka - Chamakh prawie strzelił
Teraz Liga Mistrzów. Już we wtorek chwila prawdy - najtrudniejszy mezc, bo wyjazd do Dortmundu. Będzie ciekawie. To spotkanie na pewno dużo nam powie o aktualnym stanie drużyny.



