Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 11 wrz 2011, 12:28

A co miał zrobić? :lol: Sam do siebie zacząłem się śmiać, gdy Carroll wchodził zbawić Liverpool.

Pastwić się nad nim po wczorajszym meczu nie ma co, czy to jego wina, że Henderson jest tak zajebistym finisherem, a Suarez nie potrafi trafić na pół-pustą bramkę? No nie. Nie robi nic pożytecznego od początku, to i przez ostatnie kilkanaście minut nie zrobi.

Stoke to miał być cholernie trudny mecz, ale to boli podwójnie, bo przegrać przez takie frajerstwo. [*]

Wróć do „Anglia”