Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: pasza » 11 wrz 2011, 23:01

Wszyscy już się rozpisywali o nie wiadomo czym po meczu z Villarealem z trzema obrońcami, z których tylko jeden był obrońcą
http://fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=38022
ten art to bełkot, naciąganie rzeczywistości, nadinterpretacja i brak logiki.
Zagrali trzema, bo musieli, nie zagraliby jakby nie musieli, Dorabianie do tego teorii, a wręcz legendy jest durne. Fabregas zabiera minuty Puyolowi... No ludzie pomyślcie trochę. Jasne, że rozegranie od obrony jest ważne, ale nie ważniejsze niż same umiejętności bronienia, nawet przez 30% czasu gry. Jasne, że lepiej mieć graczy, którzy potrafią wszystko, bronic, rozgrywać, są kreatywni i strzelają bramki, ale mało kto może sobie na taki luksus pozwolić. Truizmem jest mówić, że najlepiej mieć takich, którzy wszystko mają, ale to bezsens.

Sprawa kontuzji Alexisa. Może w końcu zamkną ryje ci, którzy widzą korzyśc dla Barcelony w symulowaniu/wymuszaniu kartek, a nie widzą korzyści dla Realu czy szkody dla Barcelony w ostrym faulowaniu. Alexis ma pauzę na 6-8 tygodniu, po ostrym wejściu. Porównajcie idioci pauzę za kartkę, jeden mecz, do pauzy 6-8 tygodni.... To między innymi do forumowicza, który mi 'mądrymi' słowami wyjaśniał szkodliwość czynów po super pucharze. Debil

Co do meczu. Jak się okazuje jeszcze nie do końca wszystko działa. Fabregas nie jest taki świetny w przyjęciu i podaniu jak Xavi, a Keita to ja nie wiem co robi, i to nie jest pierwszy mecz, w którym zwróciłem na niego uwagę.
Baskowie zagrali ostrym presingiem przez cały mecz, cały mecz zawzięcie biegali i Barca sobie z tym nie radziła. Xavi z Iniestą na środku by sobie poradzili. Nie chcę mówić o błędach Pepa, bo kim ja jestem i co ja wiem. Wybrał tak jak uznał. Łatwo krytykować po meczu, jakby wygrał wszyscy by go chwalili za te decyzje. Należy zacząć zwracać uwagę na Villę. Miał duży kredyt u wszystkich, ale trzeba już przyznać, że to nie jest ten Villa z Valencii. Przez wielu uważany za najlepszego napastnika na świecie po przejściu do Barcy zgasł. Na skrzydle nie powala, nie ma szybkości, nie ma dryblingu, niczym nie zaskakuje, to nie jego pozycja. I jak myślałem, że będzie jak z Henrym, po jednym sezonie będzie odpał, tak nic tego odpału na razie nie zapowiada. Wiecznie na spalonym, sprawia wrażenie sfrustrowanego sytuacją. Porównania do Ibry są jak najbardziej na miejscu.
Może faktycznie na skrzydle lepiej stawiać na skrzydłowych, a nie przerabiać środkowego napastnika za 50 mln.

http://www.blaugrana.pl/news/7869/cala_ ... _nido.html
prawa telewizyjne
To jest faktyczny problem, linkowany artykuł jest stronniczym bublem, ale można jakieś fakty wyciągnąć.
To jest chory system i to trzeba zmienić! Co to za liga, gdzie dwa dwa zespoły maja blisko 100 pnkt na koniec i różnica między 2 a 3cim miejscem jest większa niż między 3cim a strefą spadkową. Co z tego, że Barca i Real to jest niemal jedyna wartość tej ligi, za chwilę nie będą mieli z kim grac. Przepaść robi się za duża. To jest raczej argument żeby to zmienić, niż że tak ma być. Sorry za porównanie, ale jak rak się nie opamięta, to za chwilę rak nie będzie miał na kim zerować. Jasne, że przy zmienia zasad Barca i Real dużo stracą, ale stracą krótkoterminowo. Długoterminowo to jedyne wyjście z tej zmierzającej do kolapsu sytuacji.

Wróć do „Hiszpania”