Re: Borussia Dortmund - Arsenal FC

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Borussia Dortmund - Arsenal FC

Post autor: Aker » 12 wrz 2011, 0:55

Dobry pomysł z tym tematem Barciur, swoją drogą witamy na forum Borussii :beer:

Co do BVB to zapewne wyjdzie ostatnio żelazna 11-stka czyli:

---------------------------1.Romek (c)------------------------
26.Woocash-------4.Neven---15.Mats----------29.Marcel
-------------------------------22.Sven-------------------------
--------------------------21.Ilkay-------------------------------
----------11.Mario-------23.Shinji---------19.Kevin---------
---------------------------9.Robert-----------------------------

Ja osobiście bym wolał Peresicia za Kevina, ale Klopp pewnie będzie trzymał swojego ulubieńca w 1-szym składzie... Co do absencji to brak Lukasa i Owomoyeli przede wszystkim, bo Kehl to już chyba zdrowy jest. BVB ostatnio słabo gra (po za pierwszym meczem w lidze z HSV) także zwycięstwo z Arsenalem będzie odebrane jako niewątpliwy sukces. Moim zdaniem można spodziewać się mało goli, raz, że formacja defensywna na pewno nie zagra gorzej niż z Herthą, bo gorzej się raczej nie da, oczekuję od nich gry takiej do jakiej przyzwyczaili kibiców Borussii czyli na 0 z tyłu. Z przodu o gole może być ciężko bo razimy nieskutecznością i jak ostatnio brakuje też często takiego playmakera jakim był Nuri. Po za tym po drugiej stronie Wojtek, także będzie ciężko o gole, aby obrona nie zawiodła i takie 0:0 / 1:0 jest jak najbardziej realne. W ostatnim meczu z Herthą pauzował Goetze, a padakę grali Grosskreutz, Kagawa, Kuba i Gundogan również zagrał słabiutko.

PS. Jeszcze słówko o Suboticiu. Coś ostatnio Nejwen pod formą, zastanawiam się czy nie lepiej by było zacząć z Santaną, który jak grał to nie zawodził, ale Serb jest bardzo dobrze zgrany z Hummelsem, więc wątpie osobiście, by nie zagrał, choć obawiam się, że może jakiegoś babola odwalić, lepiej, żeby Robina krył Mats niż Neven, wtedy będę spokojniejszy.

Wróć do „Puchary Europejskie”