Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: pasza » 12 wrz 2011, 12:46

Czyli uważasz, że pieniądze nie mają znaczenia i nie mają wpływu na poziom klubu?
Żeby sytuacja się unormowała potrzeba lat. Nikt nie twierdzi, że to się stanie w jeden sezon.
Potrzeba pieniędzy i dobrego zarządzania żeby wyjść z długów, jak to się załatwi można myśleć o zwiększaniu poziomu sportowego. Nie wiem jak można myślec, że pieniądze nie mają znaczenia, to głupie.
Jasne, że podział praw to nie jedyny problem, problemem jest zarządzanie, promocja ligi itp itd, ale nie można mówić, że najpierw niech załatwią inne problemy to się pomyśli nad tym, bo i dlaczego tak myśleć. To rzucaniu kłód pod nogi.

Gadanie, że to nie ma sensu, bo różnica i tak się nie zmieni też jest głupie. Pozostałe kluby się wzmocnią, a duopol osłabi, jak dla mnie to zmniejszenie różnicy.
Jasne, że Real i Barca bronią swoich interesów, ale to bardzo krótkowzroczne. Już teraz różnica jest kolosalna i ona się powiększa, za chwile nikt nie będzie chciał tego oglądać oprócz Gran Derbi, i nie będzie wtedy żadnych pieniędzy, bo nikt za to nie zapłaci. W interesie Barcy i Madrytu jest silna liga.
Ani Real ani Barca na to nie pójdą, wiadomo, trzeba ich zmusić.
Inna sprawa, że Anglia i Niemcy to o wiele bogatsze społeczeństwa, i naturalnie tam będzie lepszy klimat dla pieniędzy. Przeciętny kibic może więcej zapłacić.

Nie chodzi by kluby same negocjowały, tylko żeby liga negocjowała, a podział coś na podobę tego w Anglii. Jakby miały negocjować kluby, to by jeszcze bardziej się to polaryzowało.
Taaa Falcao za 40 mln, a Ibrahimovic za 70, Czygrynski za 30, że o transferach Realu nie wspomnę.

Wróć do „Hiszpania”