W Niemczech najważniejsze jest zarządzanie. I kluby robią to naprawdę dobrze. A jak nie robię tego to są karane i szybko zlatują do niższych lig, przykład prosty Arminia BIelefeld ostatnio. Poza tym Niemcy mają najbardziej zrównoważone wpływy między klubami. Inną sprawą jest to, że dostają najmniej z wszystkich najmocniejszych lig europejskich a mimo to mają najzdrowsze finanse. Kluby, jeśli mają zadłużenie to jest ono minimalne, bądź tak rozłożone, że nie zagraża klubowi w żadnym wypadku. 11 z 18 klubów 1 ligi nie ma ani centa długu. O reszcie pisałem. Bilety są najtańsze z czołowych lig przez to frekwencja na niesamowitym poziomie. Nawet w przypadku podwyżek frekwencja nie spada, a podwyżki w niektórych klubach są co roku.Inna sprawa, że Anglia i Niemcy to o wiele bogatsze społeczeństwa, i naturalnie tam będzie lepszy klimat dla pieniędzy.Przeciętny kibic może więcej zapłacić.
W Hiszpanii pierwszą rzeczą jakie powinny zrobić kluby to nauczyć się porządnego wyrządzania, bo bez tego ani rusz, można wtedy wydawać miliony a nie mieć sukcesu.


