Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
lchi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 03 cze 2010, 13:19
Reputacja: 95

Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Post autor: lchi » 12 wrz 2011, 19:38

Faktycznie wynik nie do końca odzwierciedla naszą grę. W porównaniu do poprzednich meczów graliśmy bardziej dynamiczną piłkę, więcej prostopadłych podań, dużo ruchu w ataku. Trochę mniejszy nacisk był na włączanie się bocznych obrońców w akcje ofensywne, choć i oni mieli swoje okazje.

Cech - za dużo do bronienia nie miał, bo większość akcji Sunderlandu kończyła się na obrońcach, jak już interweniował to pewnie. Stracony gol na pewno nie jest jego winą, ale gdyby wspiął się na wyżyny swoich możliwości może by to wyciągnął.

Bosingwa - słabiej niż w poprzednich meczach, jednak nie znaczy że źle. Dużo biegał parę razy ładnie wymienił piłkę z prawym skrzydłowym (Matą/Sturridgem). Zawalił jednak przy straconym golu, bo nie zdążył wrócić.

Ivanovic - solidny występ, nie zaliczył większych błędów.

Terry - pewnie w obronie, i świetnie w ataku.

Cole - Dobra pierwsza połowa, dużo rajdów pod pole karne przeciwnika. Bodajże raz dał się przejść.

Meireles - jak na debiut to naprawdę udanie wpasował się w zespół. Kilka świetnych podań.

Ramires - odniosłem wrażenie, że dużo akcji zaczynało się od jego przejęcia. Dobry odbiór, w ataku pozwalał rozprowadzać piłkę bardziej ofensywnym partnerom.

Lampard - sporo niecelnych podań, chyba najsłabszy punkt podstawowej jedenastki tego spotkania.

Mata - bardzo dużo biegał, dobrze wymieniał piłkę ze Sturridgem, razem stworzyli kilka naprawdę groźnych akcji.

Anelka - mimo wystawienia go na szpicy, częściej widywałem go na którymś ze skrzydeł. Pierwsza połowa na plus, w drugiej chyba odezwało się zmęczenie.

Sturridge - zdecydowanie zawodnik meczu, świetnie wypatrzył Terrego przy pierwszym golu, przy drugim popisał się piekielną szybkością i ładnym, choć trochę zuchwałym strzałem. Cały czas szarpał, próbował, przez ponad godzinę swojej gry stracił piłkę może ze 3 razy.

Maluda - mimo mojego sceptycznego nastawienia do tego zawodnika, zaprezentował on się całkiem dobrze. Widać wchodzenie z ławki rezerwowych służy francuzowi.

Romeu - dostał swoje 10 minut w których miał może ze 2 kontakty z piłką, starał się przeszkadzać jednak bez większego pożytku. Odniosłem wrażenie, że czuje się on trochę zagubiony wśród swoich nowych kolegów.

Torres - jego zmiana nie wniosła nic do naszej gry ofensywnej, zwiększyła jedynie ilość strat w ataku. Kompletnie niezrozumiała decyzja przy ostatniej akcji, kiedy to z niezrozumiałych dla mnie przyczyn zdecydował się na strzał/podanie do bramkarza Sunderlandu, zamiast podawać swojemu lepiej ustawionemu koledze.

Co ciekawe wyszliśmy, ustawieniem 4-3-3, ale bez defensywnego pomocnika, dopiero gdy na boisko wszedł Romeu pełnił on tą rolę. Wyszło nam to na dobre, bo większa ilość graczy uczestniczyła w ataku, dając więcej swobody, jednak raczej nie sprawdzi się z bardziej wymagającym przeciwnikiem.

Co do następnego meczu, to będzie bardzo ciężko i bardzo zadowolony będę z remisu. Co do ustawienia w ataku wydaje mi się, że AVB postawi na Drogbe wspieranego przez Mate i Sturridge'a. Liczę również na występ ivanovica z prawej strony obrony, i pary alex terry w środku. Ważne, jest by przede wszystkim powstrzymać Manchester United, nie otwierać się tak jak zrobił to Arsenal. AVB powinien również wykorzystać najsłabszy punkt czerwonych diabłów - De Gea'e, pomocnicy powinni decydować się na większą ilość strzałów z dystansu.

Z niecierpliwością czekam na to jak nasi zaprezentują się z Bayerem.

Wróć do „Anglia”