Ale mimo wszystko wesoło nie jest, Cesc drugi mecz zagrał tak sobie, chyba do tej pory jechał na świeżości i teraz wychodzi brak meczów podczas przygotowań do sezou, Afellay przez kontuzje stracił pół przygotowań, więc nie będzie wymiatał. Z drugiej strony potencjał cały czas mamy jeszcze ogromny, jest Xavi, Thiago, wrócił Puyol, za "chwilę" Pique, Sergio przejdzie do pomocy, tylko że nie możemy już tracić punktów
Messi znowu musi pociągnąć wózek



