Żeby nie robić burdelu w temacie. Zaintrygowała mnie jedna statystyka podana gdzieś w 70 minucie. Otóż Barcelona mimo posiadania 70 % piłki przebiegła w tamtym momencie 78 kilometrów, a Milan jedynie 72. Zazwyczaj jest tak, że ten kto nie ma piłki ten zapierdala więcej. Czyli co? Nie ma sensu głupio biegać jeśli można mądrze stać?


