Ramsey również dobrze, razem z Artetą w środku. Song do Ramseya, Ramsey do Artery i bramka na 2-1. Wypadałoby jeszcze coś o Santosie powiedzieć - dość kiepsko gra, chociaż jedną kontrę zatrzymał to trzeba mu przyznać, ale on miał kryć Sambe na rogu zdaje się a znalazł się w dupie. Przy bramce dla Blackburn też łamał linię jak Clichy
Nie ma co jeszcze siać optymizmu, bo ostatnio drugie połowy naszych meczów wyglądają jak wyglądają (jak to mi ktoś na TWitterze przypomniał



