Ehhh, przy bramce na 2:2 pomyślałem, że takie błędy się zdarzają i jeszcze możemy wygrać, ale to co się działo dalej to masakra. Oni chyba mają sobowtórów i wystawiają ich w drugiej połowie, to jedyne czym można wytłumaczyć różnicę między grą w 1, a 2 połowie. Słabo cały mecz grał Sagna i dobrze, że został zmieniony. Teraz mamy 2:4, Blackburn zaczyna grać tak swobodnie, że aż mnie to przeraża jak będziemy grać z Chelsea, Spursami, itd...Magnum pisze:Nie ma co jeszcze siać optymizmu, bo ostatnio drugie połowy naszych meczów wyglądają jak wyglądają (jak to mi ktoś na TWitterze przypomniał) więc trzeba liczyć, że tym razem dowieziemy trzy punkty.



