Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 17 wrz 2011, 22:56

Roma niby kontrolowała drugą połowę, ale podobnie jak i wcześniej nic z tego klepania konkretnego nie wychodzi. Inter natomiast zdominowany, z kiepsko dysponowanymi graczami ofensywnymi, a mimo tego wszystkiego bramkę spokojnie mogli strzelić, bo pojedyncze okazje Zarate, Forlana czy Sneijdera były. Ostatecznie wynik zasłużony w moim przekonaniu bo oba zespoły rozczarowały i grały nie równo. Zmiana Forlana na Muntariego kosmiczna. Gasperini takimi akcjami jeszcze bardziej podkopuje swoje notowania. Jak można grać jedynie Zarate w ataku, który koncentrował się na kiwaniu z prawej strony i za wysuniętego musiał robić... Sneijder? :lol: Nie podobało się też jak głęboko ustawiał się Cambiasso i Zanetti (Javier przynajmniej szedł do przodu w pierwszej połowie) przecież pomiędzy nimi, a atakiem kilkadziesiąt metrów odległości :!: Tak się nie da grać dobrej piłki w ataku. Jeszcze tylko brakowały by zdjął Sneijdera i grał swoim ulubionym 3-4-3. Wtedy wasi pomocnicy by się nawet w kadrze nie łapali przy akcjach ofensywnych :lol:
No, ale pochwały dla Nagatomo. Lubię tego małego samuraja. Najlepszy wasz gracz dziś. No i tylko on Sneijer i Zanetti wyszli z naprawdę bojowym nastawieniem (Lucio wyszedł raczej z mordem w oczach).

Jeśli chodzi o Romę to cieszy mnie powrót do gry Pizarro. Zawsze go lubiłem i brakowało mi go w zeszłym roku. Świetny De Rossi. Od dawna nie grał chyba tak dobrze (przynajmniej ja nie zauważyłem). Osvaldo wypadł kiepsko. Jakby nie zaangażowany, za wiele też chyba chciał sam (naleciałość z La Liga?). Pjanic raczej niewidoczny. Ogólnie z nowych to na plus tylko Kjaer i Borini.
Przy De Rossim to akurat był wypadek napinaczu zza przekupnej strony Turynu.
w obu przypadkach wypadek. W obu wynikający z tego, że gracze Interu nie myśleli tylko biegli do końca myśląc, że jakąś piłkę wygarnąć się uda. A że potem trzeba kopnąć kogoś w głowę, albo przebiec mu po jajach...
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2011, 23:00 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”