Nie wiem czy mówisz poważnie, czy to ironia. Ale powiem Ci że 2:2 w meczu z możliwe, że najlepszą drużyną świata to bardzo dobry wynik, przy czym ostatnio bramkę im strzelił Boniek, a kiedy on przestał grać? Nawet jeśli Szczęsny zawinił w tamtym meczu przy obydwu bramkach, to ile dzięki niemu bramek nie padło? A o tym, że Peszko zmarnował kilka bardzo dobrych sytuacji zapomnieliście? A o tym, że Wawrzyniak się przewrócił zapomnieliście? Jasne, najłatwiej nic nie strzelić, nie bronić, a wina i tak spadnie na bramkarza.Akarin pisze:I tu się zdziwisz, bo mówił. Uważał, że przez Szczęsnego zremisowaliśmy, bo obie bramki to jego wina.Ciekaw jestem co mówiłeś podczas meczu Polska - Niemcy, wtedy też Szczęsny był słaby i nic nie umiał obronić?



