Dokładnie! Świetnym przykładem była bramka samobójcza zawodnika Osasuny. Wiadomo, że mecz bez wielkiego ciśnienia i w ogóle, ale takie sytuacje się wykorzystuje bez pomocy rywali. Pomijam już, że po prawej stronie nadbiegał zupełnie niekryty Dani Alves...Mentor pisze:Oczywiście El Guaje swoje strzeli, ale czasem to po prostu ręce opadają jak coś spyerdoli
Mentor, skończyło się bodaj 83-17



