Ale czyja to jest wina, że np Sevilla jest znacznie słabsza od Barcelony czy Realu? Weźmy przykład FCB, bo go łatwiej opisać. Drużyna oparta jest na wychowankach, za wszystkim stoi więc min. system szkolenia. Wychowankowie robią wyniki, są sukcesy, co za tym idzie pieniądze. Drużyna gra coraz lepszą piłkę, więc ludzie chcą ją oglądać, w związku z tym np mecze Barcelony na takim C+ pokazywane są 35 razy w sezonie, a Sevilli np 15. Stąd też znaczna różnica w podziale pieniędzy. Wracając do tego od czego zacząłem, ktoś zabrania wychować sobie innym klubom swojego Xaviego, Inieste czy Messiego?
Może różnice w podziale rzeczywiście są za duże, ale bez Realu i Barcy La Ligę oglądało by znaczniej mniej ludzi, co za tym idzie mniej pieniędzy byłoby do podziału.



