Mogl wystawic na bokach obrony Heinze i Cassettiego.
To bedzie pierwszy trener ktorego szczerze nie bede cierpial.
Bojan nie zagral bo pierwsze 3 mecze gral taka kupe ze nawet "tautus" Luis musial go posadzic na lawe, zagral Borini i bardzo pozytywnie zaskoczyl.
Wielkim klocem i niewypalem okazuje sie Osvaldo.
Stek w szatni odzyskal przytomnosc i rozpoznawal osoby, zawiezli go do szpitala na badania, napewno czeka go kilka szwow, tyle narazie wiadomo.
Szkoda mi sie rozpisywac, Luis Enriqe to jakas parodia i dramat...
Gramy wysko na Interze i 2ka obroncow, pieknie, jakby Inter sam nie mial takiego burdelu z nowym czerstwym trenerem to po 1 polowie byloby 3-0 z kontry.
Nalezy tylko ubolewac ze jak zwolnia Luisa to dopiero za jakies pol roku



