W mojej opinii Włosi zagrali gorzej niz w finale LŚ, niestety wynik taki sam. Z obecnymi Włochami przepis na sukces jest dosc prosty: wytrzymac z nimi walke na siatce (nie bylo nawet tragicznie, nasi dawali rade długo) i wytrzymac ich napór zagrywka (niestety, im dalej w mecz bylo gorzej). Polacy szybko zdjeli z boiska Zajcewa, brakło tylko (i az) zdjecia z boiska Łaski i sam Savani meczu by nie dzwignal bez wahnieć. Coz, w obecnym skladzie duzo zalezy od Kurka i niestety jego punktow brakowało. Trzeba przyznac Włochom, ze znow perfekcyjnie przeczytali nas taktycznie - Nowakowski i Kurek poza gra. Dobry mecz o dziwo Jarosza i Kubiaka, który swoim postepem daje nadzieje na duzy komfort na przyjeciu. Bylismy gorsi, mimo to pozostaje niedosyt z powodu tego ze wczoraj gralismy bez swojego lidera i gdyby on zagrał na poziomie... ale to gdybanie. Przegralismy.
Na dodatek psikusa zrobila nam Serbia. Trzeba tez oddac, ze Serbow mogloby nie byc w finale, gdyby nie blad arbitra - Michajłow atakował po bloku. Ivan to jest jednak gigant, takie mecze sa jakby robione pod niego. On chyba nie ma nerwów i nie odczuwa zadnej presji (choc z drugiej strony nalezałoby przypomniec słowa Mourinho - "Presja? Jaka presja? Miliony rodzicow nie majacych co wlozyc do garnka swoim dzieciom odczuwaja presje"). Rosjanie momentami niesamowicie bezradni, pierwszy raz w tym sezonie widzialem ich tak bojazliwych, ale w latach ubiegłych bylo to nagminne, wiec w sumie czy to cos dziwnego? Trzeba przypomniec pierwszy set, gdzie roztrwonili wielka przewage, czwarty set gdzie przy meczbolu mieli pilke po swojej stronie i Wołkow sie zachował fatalnie. Na razie w wykonaniu Rosjan LŚ to wyjatek, a inne turnieje burza mit wielkiej, niedostepnej Rosji. Ktory to turniej gdzie faworyzowanie Rosjanie daja dupy po całosci? Dwa lata temu Rosjanie odpadli z Francuzami prawie w taki sam sposob.
Problem, ze w dla nas chyba jednak niedostepnej w tym skladzie personalnym. Trzeba byc realista. Szanse na zwyciestwo mamy jedynie jesli Rosjanie nie znajda motywacji jak dwa lata temu z Bułgaria. Liczyć na pobudke Kurka? Mysle, ze nawet 4 miejsce to tez duzy sukces tej kadry w skladzie której jest az 7 zupelnych debiutantow na tej rangi imprezie. Choc moze za szybko skreslam naszych? Braz bylby piekny. Wydaje sie, ze AA spokojnie realizuje założone cele. Jego przyszłość wydaje sie jasna, skoro z osłabionym skladem (sam mowil ze liczył ze w kadzre beda grali tez inni zawodnicy) osiaga dobre rezultaty. Przyszłość tym bardziej jasna, ze to nie koniec sezonu reprezentacyjnego, bo czeka nas pierwsza kwalifikacja olimpijska w Pucharze Świata. Chyba juz w mocniejszym personalnie skladzie. Fajnie jakby sie udało juz od razu, wtedy wzmacnianie druzyny przed IO mogloby przebiagac spokojniej.



