Wjazdy z ligą angielską czy jakieś nawiązania do angielskiej piłki to już norma? Nie da się tego już chyba powstrzymać jeśli chodzi o temat Barcelony. Czy naprawdę ktoś uważa, że kibica Barcelony obchodzi ile spotkań w przerwie świątecznej muszą grać zespoły w Anglii? Kogo mają obchodzić wywody na temat charakterystyki Premiership.
Zwycięstwo cieszy. 2 remisy pod rząd i to jeszcze tak głupio tracone punkty mogły trochę popsuć humor. Wczoraj wystarczyło wygrać, 3 punkty, a rozmiary wygranej tylko są dodatkiem. Mam nadzieję, że z Abidalem wszytko jest w 100% OK. Kolejny ważnego zawodnika to nie jest to czego potrzebuje Barca. Wystarczy, że nie ma nadal Pique, wylecieli Alexis i Iniesta a Carles dopiero co wrócił. O stylu nie ma co się specjalnie wywodzić, Barcelona dominowała i robiła praktycznie przez 90 minut co tylko chciała. Największy pozytyw oczywiście od początku tego sezonu to współpraca na linii Cesc-Messi. Większość przypuszczała, że Fabregas nie będzie miał problemu z wejściem do drużyny, ale mimo wszystko jego współpraca nie tylko z Leo ale i całą drużyną jest wyśmienita. Może i miała być "ławka" ale dzisiaj w obliczu kilku urazów i wymuszonych roszad należy się tylko cieszyć, że tacy goście jak Thiago i Cesc są do dyspozycji Pepa.



