Wszystko pięknie się zaczęło. Napoli przestraszone i my strzelamy gola. Szkoda, że tak szybko daliśmy sobie wbić wyrównanie, które dodało Napoli skrzydeł. Później kontra i przegrywamy 2-1. Szanse na wyrównanie miał Aquilani, który jednak nie strzelił sam na sam drugi mecz z rzędu, ale przynajmniej zaliczył bramkę, miał też świetnie podanie do Nocerino. Cassano asysta i genialne wyłożenie piłki Alberto.
No cóż wyniku szkoda. O remis trzeba powalczyć, ale nie mamy czym z ławki postraszyć. Napoli wcale nie gra dobrze.
Raiola jest chyba agentem Cavaniego. Ciekaw jestem jak długo Urus zostanie w Neapolu z taką formą. Lada moment należy się spodziewać żądania podwyżki.
Obrona w tym sezonie poza meczem z Barceloną strasznie obniżyła poziom. Allegri musi coś z tym zrobić.



