http://lfc.pl/GlosLFCpl/14Siłą Liverpoolu w porównaniu z tymi drużynami muszą być właśnie regularność i konsekwencja. Aguero, Dżeko czy Young oferują genialne zagrania, ale nikt nie wie, jak zareagują na siedzenie na ławce czy załamanie formy. Carroll, Adam, Downing czy Enrique może nie zawsze będą grali pięknie, ale poprzednie sezony pokazały, że są do bólu skuteczni w wykonywaniu swoich zadań.
W przeszłości wielokrotnie widzieliśmy, że demonstracja siły to jedno, a utrzymanie gardy to drugie. United i City niech sobie uprawiają swoje łyżwiarstwo figurowe tak często, jak im się uda. My będziemy grali w piłkę.
I jak tam idzie wam regularność i konsekwencja?
Cały tekst smakowity jak i inne na LFC
Na całe szczęście, mamy w szeregach osobę, która postarała się by Steven Gerrard nie został solistą. Pewien zdeterminowany Brazylijczyk poradził sobie z presją oraz nieprzychylnymi opiniami wielu kibiców i ekspertów, dzięki czemu jest dziś jednym z czołowych defensywnych pomocników w Anglii, a być może również i na świecie.
Światełko w tunelu zapaliło się z końcem czerwca, kiedy jasnym stało się, że drużyna może liczyć na spore wzmocnienia. Do klubu sprowadzono m.in. utalentowanego Hendersona, długo wyczekiwanego Charliego Adama, a z kontrowersyjnego wypożyczenia powrócił Alberto Aquilani. Dzięki temu, w głowach kibiców powoli znów było słychać melodię „The best midfield in the world…”, a co najważniejsze, słowa te wcale nie były przesadzone. Gerrard, Lucas, Meireles, Aquilani, Adam, Henderson – to mieszanka, której chyba nie trzeba komentować i która na każdym powinna zrobić wrażenie.
http://lfc.pl/42898/kogos-tu-chyba-brakuje
ahhh ta mania wielkości ze strony fanów LFC mimo tych 20 lat.



