Nad Liverpoolem nie ma sensu się jeszcze pastwić, bo dopiero koniec sezonu zweryfikuje transfery i decyzje Dalglisha. Ja, jak pewnie się można domyśleć, raczej dość pesymistycznie patrzę na Liverpool. Choć w kontekście słabości innych zespołów nie można odmówić im szans. Interesująco zapowiadają się derby. Oba zespoły raczej w niespecjalnej formie, ale wiadomo że takie mecze rządzą się swoimi prawami i piłkarze będą podwójnie zmotywowani. Poza tym do tego czasu LFC może się ocknie. To będzie ważny okres dla tego zespołu i jego menedżera, zwłaszcza że potem podejmujecie MU. Ciekawie jak z tego wyjdziecie.
Everton w zasadzie nie dokonał żadnego poważnego zakupu od transferu Heitingi w 2009 roku. Ale wiadomo, że w tabeli sporo się zmieni, choć w sumie pozycja Evertonu zaskakuje w kontekście odejścia Artety i Beckforda, braku poważnych wzmocnień, kondycji finansowej klubu i co rocznych falstartów w lidze. Gdyby tabela tak wyglądała na zakończenie sezonu nie mógłbym chyba narzekać.Everon ktory nie wydal chyba funta na transfery jest w tabeli wyzej do Liverpoolu majac mecz zalegly z kogutami.



