Torres miał w ciul okazji w całym meczu... w samej drugiej połowie jakby się lepiej postarał mógłby ustrzelić hattricka. Nie zgodzę się natomiast z tym, że Chelsea grała o prędkość wolniej od United. Mecz był w bardzo dobrym tempie prowadzony i jakby Chelsea wykorzystała sytuacje, które stworzyła na samym początku to możliwe, że inaczej by się to wszystko podziało. Po straci bramki, a tym bardziej po stracie 2 bramek Chelsea musiała zagrać dużo bardziej ofensywnie przez co United mieli więcej szans na okazje bramkowe. Graliśmy z Manchesterem jak równy z równym bez żadnych szachów na boisku co cieszy. Wygrał zespół bardziej skuteczny, a co za tym idzie lepszy! Do tego nie ma wątpliwości.janop pisze:Po meczu w LM pisałeś o trzech punktach Chelsea, a niewiele brakowało, że byłoby wyżej niż 3-1. Wszyscy piszą o jednej szansie Torresa, a on miał poza golem trzy dobre sytuacje na gola i wszystkie popisowo zmarnował. W tym meczu Chelsea była o prędkość wolniejsza od United, szczególnie było to widać w drugiej połowie. Z ich posiadania piłki niewiele wynikało, a MU kilkoma podaniami dochodziło do dobrej sytuacji i to była ta różnica.
Dwie bramki dla United padły po minimalnych spalonych. Wiec sędziowie nie wykazali się najlepiej. Sędziowie też mylili się na niekorzyść United nie dyktując dla nich drugiego karnego. Wynik meczu w miarę sprawiedliwy, chodź przy odrobinie szczęścia kibice Chelsea mogliby się cieszyć z wyniku. Boli już 5 pkt strata do lidera po 5 kolejkach. Mając na uwadze, że United grali już z przeciwnikami górnej pułki i wygrali wszystko co mogli, to teraz będzie im łatwiej grając ze słabszymi zespołami.
Coś czuję, że Swansea dostanie srogie baty w następnym meczu ligowym. Chelsea będzie chciała się na pewno zrehabilitować za porażkę z United



