Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: MarcinW » 20 wrz 2011, 23:23

Serca nie oszukasz
Wydaje mi się, że gdyby Gasperini mógł cofnąć czas i rozpocząć zabawę z Interem od początku to wysrałby się na tą kurtkę, zaś godłem waszego klubu podtarłby sobie dupę, wszak dzisiejszym meczem złamał sobie karierę i prawdopodobnie już nigdy nie zostanie szkoleniowcem dobrego klubu za co MM powinien mu płacić dożywotnią rentę. W tym momencie szczerze mu współczuje, podobnie jak wtedy kiedy w prześmiewczym stylu zwolniono Beniteza. Pierwszy nie zasługiwał na to, aby zostać zatrudnionym a jeśli już to powinien dostać odpowiednią kadrę a nie taką która do ostatniego dnia okienka ulegała jakościowym zmianom (w sensie negatywnym), zaś ten drugi nie zasługiwał na to, aby zostać zwolnionym a już na pewno nie dlatego, że upomniał się o to co mu się słusznie należało a czego wbrew zapowiedziom nie uzyskał. Co ich natomiast łączyło to fakt, że odziedziczyli kadrę wypaloną pozbawioną odpowiedniej motywacji oraz w mniejszym lub większym stopniu osłabioną personalnie. Stopniując trzeba uczciwie przyznać, że warunki pracy Włocha były znacznie gorsze od tych z którymi zmagał się Hiszpan, wszak wszystko to co negatywne uległo znacznemu nasileniu. Rok temu próbowano się pozbyć Maicona a sprzedano Balotelliego - ważnego zawodnika, ale możliwego do zastąpienia. Tymczasem chciano sprzedać Sneijdera i Maicona a sprzedano kogoś jeszcze ważniejszego, wszak gdyby nie było Eto'o toteż nie byłoby ćwierćfinału a prawdopodobnie nie występowalibyśmy w tym sezonie w LM. Kupiono natomiast zawodników nie przedstawiających jakiekolwiek wartości boiskowej, czego póki co nie będę stopniował. Warto w tym miejscu dodać, że racje ma Maciek pisząc o tym, że nie możemy grać w systemie 4-2-3-1, czego uzasadnieniem jest brak szybkości na skrzydłach. Kłopot polega na tym, że ta szybkość była a teraz jest burdel i z tym burdelem - bez względu na osobę trenera - przyjdzie nam się zmagać przynajmniej do stycznie a prawdopodobnie jeszcze dłużej ... znacznie dłużej

Wróć do „Włochy”