Czyli sam siebie nazywasz niedzielnym kibicem? Jak jest dobrze to jestem z klubem, a jak gównem w klubie zaczyna śmierdzieć to z miejsca przestajesz być?przejęty przez ludzi takich jak Angeli byłby moim ostatnim w roli kibica tego klubu, bo jest to gorsze niż fekalia na koszulce.
No pogratulować, ale czego się spodziewać po jakimś zadufanym bachorem, który po kilku latach sukcesów po Calciopoli za bardzo uwierzył w to co się dzieje i teraz jest rozpacz, zdumienie i frustracja.
Po pierwsze to nie Angeli, a po drugie rozumiem, że nie lubisz go bo się domaga odebrania Interowi skradzionego Scudetto? Są dowody w postaci rozmów Fachettiego i Morattiego, więc dlaczego ma nie walczyć o swoje? Jak by tego nie robił to kibice by go mieli za tchórza.
Ogólnie twoje posty są zabawne, pełne frustracji i kompleksu zwanego Juventus.



