Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: MarcinW » 21 wrz 2011, 3:19

Czyli sam siebie nazywasz niedzielnym kibicem?
Zależy jakie własności przypiszemy trutniowi. Przyjmując, że definicja powinna mieć charakter opisowy oraz uwypuklać najważniejsze cechy, a także służyć określonym celom jak np. straszenie swoich dzieci, mniej doświadczonych kibiców ewentualnie próbie zdyskredytowania mojej osoby to niedzielnym kibicem można nazwać każdego człowieka, którego nie rozumiesz, nie lubisz, a także takiego co budzi w tobie wstręt. Ja jednak wole definicje potoczne lub co właściwsze lokalne w myśl których niedzielnym kibicem jest każdy który nie należy do określonej grupy kibicowskiej oraz nie zasiada na wydzielonym sektorze stadionu, więc możesz się tutaj wypróżniać pokazywać jaki jesteś mądry ale bez względu na treść jaką wyrzygasz powinieneś wiedzieć, że desygnatem tego pojęcia jesteś Ty sam, czego naturalną konsekwencją i daleko idącym interesem powinno być wymazanie tego pojęcia z własnego, ubogiego słownika.
Jak jest dobrze to jestem z klubem, a jak gównem w klubie zaczyna śmierdzieć to z miejsca przestajesz być?No pogratulować, ale czego się spodziewać po jakimś zadufanym bachorem, który po kilku latach sukcesów po Calciopoli za bardzo uwierzył w to co się dzieje i teraz jest rozpacz, zdumienie i frustracja.
Następnym razem jak będziesz wycinał część mojej wypowiedzi to nie pomijaj fragmentów Tobie niewygodnych, wszak każdy nieubezwłasnowolniony osobnik przytoczy pominiętą część wypowiedzi nazywając głupcem, wszak jak już pisałem:
Potrafię przełknąć gorycz porażki, tolerować niekompetencje w zarządzie
ale zawsze istnieją pewne granice, co dotyczy każdej sfery życia. Kiedy żona Ciebie zdradza występujesz z pozwem rozwodowym, kiedy twój pracodawca odprowadza ścieki do rzeki, czego skutkiem jest uszczerbek na zdrowiu wielu ludzi składasz wypowiedzenie i tak samo jest życiem kibica, bowiem bez względu jak bardzo cenisz klub, któremu kibicujesz nie oznacza to, że jesteś do niego przypisany jak do zwyrodnialca będącego twoim bratem.
że nie lubisz go bo się domaga odebrania Interowi skradzionego Scudetto? Są dowody w postaci rozmów Fachettiego i Morattiego
To że są jakieś dowody nie oznacza, że wystarczają do tego, aby określony czyn wypełniał znamiona przestępstwa, poza tym skoro przez tyle lat żaden kompetentny organ nie zainteresował się tą sprawa (a na takich się wypływa, zaś organów jest wiele) to oznacza tyle, że mamy do czynienia z szafą lesiaka, czyli narzędziem służącym do wywierania wpływu na łaknące sensacji osobniki twojego pokroju.
więc dlaczego ma nie walczyć o swoje?
Człowieku, kiedy wy sobie wreszcie zdacie sprawę, że w waszym interesie nie leży odebranie Interowi scudetto, bo nic na tym nie zyskacie, zresztą zakładając naiwnie, że dowody o których piszesz są prawdziwe i Interowi faktycznie scudetto zostanie odebrane to nie oznacza, że wam zwrócone, bo to w jakikolwiek sposób nie wpływa na wynik waszej sprawy. Co natomiast leży w interesie waszego zarządu to odwrócenie uwagi od rzeczywistych problemów jakim jest brak wyników i taki jest cel tych wszystkich pożałowania godnych działań.
Ogólnie twoje posty są zabawne, pełne frustracji i kompleksu zwanego Juventus.
Moje posty są tylko i wyłącznie reakcją na zachowania zbiorowości kibicującej klubowi oraz przede wszystkim działaczy umocowanych w klubowej strukturze, bo szczerze mówiąc mam was w dupie i w momencie w którym zaniechacie szargania dobrego imienia Interu ja także zaprzestane tego typu wycieczek.

Wróć do „Włochy”