Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7127
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2151

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: venomik » 21 wrz 2011, 12:19

Generalnie kibicow SD mozna podzielic na dwie grupy. Jedna krzyczy oskarzajac Inter o cale zlo i zada tak zwanej sprawiedliwosci druga siedzi cicho i chcialaby cala sprawe zostawic za soba.
Podział prosty, żeby nie powiedzieć prostacki i nijak się nie mający do rzeczywistości. A na dodatek bardzo wygodny dla oponentów. Oznacza, że jeśli ktoś cieszy się z działań Agnellego i nie chce zostawić sprawy za sobą to automatycznie jest gimbusem/kretynem, który oskarża Inter o całe zło.
Naprawdę, szalenie wygodne. Pomaga w dyskusjach, prawda?
Nie wiem skąd Ci się wziął ten podział. Może z komentarzy pod newsami o Serie A gdzie faktycznie dominuje trochę krzykaczy z każdej strony, ale rozszerzanie tego na całość kibiców nawet nie jest śmieszne, jest żenujące. Przeglądam regularnie większość poularnych miejsc gdzie toczy się dyskusja kibiców Juve. Jestem redaktorem SJ, odwiedzam JP, czytam tutaj forum, rozmawiam z wieloma kibicami przez sieć bądź twarzą w twarz. Znam więc to ich (nasze) zdanie dużo lepiej i mogę Ci jasno powiedzieć: dominującą grupą są kibice, którzy nie oskarżają Interu o naszą degradację. Nie żądają odszkodowań, bo wiedzą że ciąży na nas prawomocny wyrok i jeśli Inter zostanie skazany to w żaden sposób nie czyni nas niewinnymi. Właściwie wręcz przeciwnie.
Niemniej mało kto wierzy (nie spośród kibiców Juve, ogólnie), że proces w 2006 roku był popisem rzetelności (z resztą mnóstwo osób biorących udział w procesie po stronie oskarżenia ma to samo wrażenie) a ja chciałbym się dowiedzieć dlaczego, co pominięto i jak to wpływa na sytuację.
Uwierz, honor różne ma imiona. Przypomnij sobie dyskusję po calciopoli, gdzie Juventus stał się klubem panującym nad wszystkim. Biedny Inter by wygrywał, ale Juventus miał sędziów w kieszeni i tylko to pozwalało im zdobywać mistrzostwa. Czy tego chcemy czy nie: taki jest obraz calciopoli w świecie.
A teraz wyobraź sobie sytuację gdzie Inter też robił to, co Juventus. Może w mniejszej skali, może w tej samej - nieważne. Chodzi o to, że nie było żadnego scudetta sprawiedliwych, że Juventus wałkami nie sprawiał, że nikt inny nie był w stanie z nimi konkurować i nie dawał sobie korzyści, których nie można było nadrobić.
W niczym to nie zmienia faktu, że Juventus jest winny - ale jednak cała sytuacja ma drastycznie odmienny wydźwięk, prawda?
Zakladajac inny najbardziej optymistyczny (i nie ukrywajmy naiwny fantazyjny) dla was scenariusz czyli zwrocenie scudetti i rehabilitacje to jakby to mialo wygladac? Uroczyste przeprosiny? Wloski zwiazek wykupuje pierwsza strone LGdS i sie kaja? Oddaja wam mistrzostwa i otwiera sie droga do roszczen. Kolejne procesy. Skoro wy niewinni to co ma powiedziec Milan Lazio i inni ktorzy dostali w calej sprawie odlamkowym po dupie? Tez roszczenia tez procesy. Moggi oczywiscie wytacza kolejne procesy. Chaos. Komu to potrzebne?
Mocno mnie zdumiał to, co przeczytałem. Wszak jesteś rozsądnym użytkownikiem, na ile mogę powiedzieć (nie kojarzę tutaj precyzyjnie ludzi po nickach). Zgadzam się oczywiście z Tobą, że to czysta fantazja i takiego scenariusza prawie na pewno nie będzie. Niemniej skoro zacząłeś zastanawiać się co wtedy to ja mam prawo ocenić Twoje podejście:
Juventus niewinny, ale odkręcanie tego jak potwornie zostali skrzywdzeni 5 lat temu będzie trudne, pojawi się bałagan, chaos po co to? Udajmy, że nic się nie stało
Bez urazy, ale to jest dość przerażające. Mam nadzieję, że poza calciopoli nie masz takiego podejścia do sprawiedliwości. Że kiedy sprawiedliwość jest niewygodna to można ją po prostu zignorować.

Nawiasem mówiąc boję się podobnego podejścia w czasie najblizszych orzeczeń. Oczywiście nie przy tak fantastycznych założeniach (Juventus zupełnie niewinny, a wszystko zostało ukartowane), bez przesady.
Niemniej boję się tego, że sędziowie nawet mając świadomość, że przesadzono z winą Juventusu, który wcale nie trzymał ligi w garści i nie zapewniał sobie usług sędziów, że olano winę Interu - uznają, że łatwiej, wygodniej jest olać sprawiedliwość, udać że oficjalna wersja wcale nie kłamie.
Choć nie ja jeden i nie ja pierwszy mam podobne obawy - istnieją one w samej włoskiej piłce.

Wróć do „Włochy”