Arbeloa w defensywie jak zwykle świetnie , dobrze że posadził Ramosa który wątpie by zachował się tak dobrze jak Alvaro szczegolnie przy tej akcji gdzie był minimalnie szybszy i zagarnal pilke w ostatniej chwili + pare ladnych odbiorów.
ogólnie do 30min straszna kaszana , później trochę zaczeliśmy grać piłką ale brakuje wyraźnie przedostatniego i ostatniego podania , na 20-30 metrze od bramki nie ma żadnego pomysłu jak rozegrać jedynie wrzucamy z każdej strony , Ozil bez formy.
edit : bez urazy ale musisz mieć strasznie nudne życie jeżeli oglądasz mecze przeciwnika tylko po to by...? rozumiem jakby to był mecz z Atletico czy jakąś Valencia ale z Racingiem ?



