Ale o czym Wy piszecie? Jaki crack? Jaki Falcao czy inny napastnik? Czy ktoś poza naprawdę pojedynczymi akcjami strzela bramki jak nie dostaje podań? No właśnie. Benzema, Higuain i Ronaldo nie zapomnieli jak się strzela gole, ale muszą mieć z czego strzelić.
Zapewniam Was, że Morata też tutaj nic by nie zmienił, bo wystarczy obejrzeć jakiś mecz Castilli, by zobaczyć jakiego typu to jest napastnik. Samemu zrobić cuda wianki to może Messi jak się zdenerwuje i minie pięciu.
Nie wiem czemu, ale Real w przeciągu jakiś dwóch tygodni kompletnie przestał grać w piłkę. To wszystko co się dzieje na boisku jest strasznie anemiczne i ślamazarne. Obrona jeszcze jako tako się trzyma, ale jakakolwiek gra do przodu nie istnieje. Rywal ustawia się na swojej połowie i to na Real w tym momencie wystarczy. Jakieś minimum 0:0 gwarantowane, bo nasi chłopcy będą grać sobie tak powoli i tak przewidywalnie, że nie da się tego na luziku nie obronić. Jak coś ma być z akcji to nie może każdy jeden zawodnik mieć piłki dłużej niż sekundę.
Dziwnie to wygląda i Mou ma nad czym myśleć. Jasne, forma fizyczna nie jest optymalna, bo być teraz nie może, ale to nie powód by grać właśnie tak, jak Real gra. Nie od dzisiaj wiadomo, że ta drużyna woli ofensywnie nastawionych przeciwników, tylko co z tego. Trzeba być elastycznym.
W takich sytuacjach nie lubię czepiania się pojedynczych piłkarzy. Drużyna nie funkcjonuje, to nie funkcjonują indywidualności, bo nie mogą. Piłka nożna to sport drużynowy. Nie ma dzisiaj wymówki, jeszcze nie wiem, co powiedział Mourinho po tym meczu, ale pewnie o grze swojej drużyny rozmawiać nie chciał. Niech porozmawia sobie na treningu chociaż, bo to jest żenada.
Nie rozumiem czemu w takich meczach nie gra chociażby ten Granero w środku pola, ale najwyraźniej Mou musi czuć się zabezpieczony jak to tylko możliwe. Środek pola nie gra w piłkę, to albo obok Xabiego gra przecinak, albo Xabi gra sam. Dziwne, ale to nie ja biorę 10 mln € rocznie za tą robotę.
Nie chcę się znęcać.



