Co do El Shaarawy'ego chłopak przyszedł po to by wchodzić na końcówki meczów by się ogrywać i w przyszłości bym kimś wielkim, bo talent do tego ma. Z tym, że jest taka sytuacja, że musi nam ratować wynik a prasa we Włoszech plus oczekiwania kibiców mu w tym nie pomagają. Po bramce już czuł się lepiej na boisku, ale nie wolno go zbyt obciążać psychicznie jak to było z Pato - 30 bramek w pół roku, nowy Ronaldo, największy talent, itp.
Brawa dla Abbiatiego za dwie świetnie interwencje w drugiej połowie jednak plama w pierwszej niepodważalna.



