Barca to prędzęj czy później narobi sobie tak ogromnych długów, że na parenaście/paredziesiąt lat zniknie z piłkarskiej mapy Europy jak kiedyś np. Fiorentina.
Nie kwestionuje klasy Barcelony, ale ich polityka transferowa jest bardziej upośledziona niż Realu z poczatku lat 00.
Co do Interu to jestem pewien, że pierwszy mecz pod wodzą Ranieriego wygracie i ogólnie gra się poprawi, ale miejscach 1-3 raczej zapomnijcie, bo nie macie składu.
Nie mówię tego z nienawiści do Interu, ale staram się być obiektywny.
Zobaczcie kogo macie na ataku - wypalony Forlan, przygasły Milito, słaby Pazzini(sami kibice Interu uważają go za słabego).



