Rezultat swietny. Naprawde nie mozna miec zarzutow co do wyniku. Usprawiedliwialbym Cesara, bo ewidentnie mur sie ruszyl i to najgorsza pilka dla bramkarza, ktora widzi w ostatnim momencie po odsunieciu sie graczy. Zas drugi gol to cos czego nie mozna wybaczyc. I Zanetti i Lucio turbo pasywnie. Dobrze ze skonczylo sie jak skonczylo i Zarate odpalil w odpowiednim momencie. Taka troche reminiscencja meczu z Bolonii i znow mamy farta. Cale szczescie, wracamy do gry takze w LM.
Poki co Ranieri robi 100% tego co w jego sytuacji mozna oczekiwac. Wygra z Napoli i bedzie mozna powoli krzyczec "santo subito, santo subito!"
Forza Inter!



