To było z mojej strony pytanie retoryczne.Chlopaczek pisze:Chyba jasne ze to pierwsze.
Oj, zbędna złośliwość i argumentum ad personam – stać Cie na więcej.Chlopaczek pisze:Franz jest jak przyjaciolka zawsze doradzi.
Los „klechow" jest mi całkowicie obojętny.Babel pisze:Franz, tak naprawde by odsunac klechow od koryta nie trzeba az tak radykalnych posuniec, ale skoro takie przewidujesz to moze jednak cos jest na rzeczy . Nic to, czas klechow est juz policzony przez Najwyzszego, niezaleznie od Ruchu Palikota, ruchu planet, czy od preferencji smoka wawelskiego.
Z tym poparciem FiM i kandydatura jej redaktora naczelnego do Sejmu - jasna sprawa i wiedza powszechna. Czego się spodziewać po ludziach którzy twierdza, ze Popiełuszko właściwie zabił się sam po tym jak spędził upojna noc w burdelu z kurwami i woda w ilościach godnych księgi rekordów Guinessa. W krajobraz poletka Pana P wpisuje się to idealnieBabel pisze:Wracajac do meritum to trzeba nadmienic, ze Palikotowi zdecydowanie blizej do FiM, bo zdaje sie ze redaktor naczelny tegoz periodyku kandyduje z jego list, a sam Palikot ma tam zdaje sie stala rubryke. Zdaje sie tez, ze sam Urban jak i cala "betonowa" lewica jest sceptyczna (co majac na uwadze przeszlosc Palikota ma swoje podstawy logiczne, choc nawet sam Grzegorz Napieralski by wpadł na to ze im wiecej Palikota, tym mniej zebow Grzesia Dyndały w TV) co do jego Ruchu tudziez ruchu jego poparcia, wiec nie wiem skad Ci sie to wzielo z tym "NIE" i Urbanem. Zakladam, ze to jedyna rzecz o ktorej (jeszcze) nie wiedziales, wiec sluze rada bracie.
Jeśli chodzi o: „wiec nie wiem skad Ci sie to wzielo z tym "NIE" i Urbanem". Przyznam się szczerze ze w ramach drogi zawodowej miałem (nie) przyjemność dość obficie dyskutować ze znajomym i współpracownikiem ze środowiska pana Urbana. Z jego slow wynikało jednoznacznie, ze Jerzy kibicuje inicjatywie Palikota, zaś o nim samym wyraża się w samych superlatywach. Kolacje pana Jerzego z Palikotem w pewnej znanej warszawskiej restauracji to ponoć regularne spotkania dobrych przyjaciół.
To tyle prywaty. Jeśli chodzi o oficjalne stanowisko „NIE” , to nie znam go. Szczerze mówiąc nie sledze linii redakcyjnej tego doskonałego pisma. Na pewno jest słuszna i postępowa.
Mam podobnie.Babel pisze:Nie wiem na kogo zaglosuje, znow nie mam ochoty na nikogo.


