Zgadzam się.Nie wiem na kogo zaglosuje, znow nie mam ochoty na nikogo. Jesli na Palikota to na zasadzie pokerowe "sprawdzam". Natomiast wasze posty, pełne miłości i braku pogardy dla człowieka, coraz bardziej mnie don przekonuja.
Też miałem problem z tym, na kogo zagłosować, ale ujadanie na ludzi Palikota ze strony sympatyków takich osobistości jak Brudziński, Kempa, Hoffman et consortes budzi we mnie takie rozbawienie, że coraz poważniej rozważam oddanie na nich mojego głosu. Niby to są osoby nieznane, ale kto startując pierwszy raz ma doświadczenie w polityce?
W moim okręgu numerem jeden na liście jest jakiś przedsiębiorca, zaradny człowiek, ciekawszy jest numer dwa - pani psychoterapeuta, współpracuje z sądem w dziedzinie psychologii. Przydadzą się takie osoby w sejmie. Z drugiej strony na tej liście pojawia się też nazwisko Oleksy...
Będzie wesoło po wyborach.
Jeśli czytałeś Urbana lub kiedyś go słyszałeś, to powinieneś wiedzieć, że on poprze każdego, kto będzie krytykował kościół, tym bardziej, gdy na scenie politycznej takich osób prawie nie ma. To nie ma nic wspólnego z zaletami Palikota.Powiem szczerze, ze intelekt Urbana oceniałem wyzej niz superlatywy w kontekscie Palikota.



