Zdaje się, że nie będę uznawany jako bezstronny obserwator, ale ja też bym grę po prostu puścił. Nie wiem jak to wyglądało z perspektywy Atkinsona, ale ja ewentualnie bym zatrzymał grę. Bez kartki oczywiście. Niestety jak
Aż przypominają mi się czasy, gdy Everton był w gazie i zajmował 6 miejsca w tabeli i wg. jakichś wyliczeń uwzględniających błędy arbitrów Everton już dawno byłby w LM...



