Przed zmianami przestałem wierzyć w zwycięstwo. Nie myślałem, że jak padnie bramka, to strzeli ją Carroll. Styl nie był za fajny, sędzia pomógł w jakimś stopniu - najważniejsze, że są trzy punkty.
Potem coś więcej naskrobię, idę się cieszyć sobotą.



