Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 02 paź 2011, 22:54

Pfffffffffffff

Fajnie, że wygraliśmy i tyle. W sumie mi to wystarczy, ale mecz oglądało się ciężko :roll: Oczywiście takie występy też będą, nie jest to w żadnym razie sensacją, ale w przypadku Barcelony nigdy nie będę mógł spokojnie oglądać meczu kiedy nie prowadzimy różnicą przynajmniej dwóch bramek. Dzisiaj początek meczu był OK, ale im dalej w las tym więcej drzew i potem już tylko czekałem na końcowy gwizdek.

Znowu obrona bez Pique i Puyola :lol: Mascherano jest [k****] kozak niesamowity. Genialny to był transfer.

Straszną padlinę dzisiaj graliśmy z przodu. Xavi niby dobrze grał nawet, ale co z tego skoro nasza gra w ofensywie to były złe podania i straty na przemian ze spalonymi ['] Beznadzieja.

Tak czy siak udało się wygrać i fajno. Teraz przerwa w najlepszym chyba momencie.

Abidal coś sobie zrobił, ale podobno nic poważnego także pewnie straci co najwyżej zgrupowanie reprezentacji :P

[EDIT]

http://www.fcbarca.com/38829-dziesiec-d ... idala.html

Luzik :] Choć ilość kontuzji musi martwić moim zdaniem.

Wróć do „Hiszpania”